Z wypowiedzi internetowych i prasowych coraz częściej widac, że Elbląg niestety nie jest zawodowo przyjazny
młodym wchodzącym w wiek produkcyjny. Wynika z tego rozbieżność między masami licencjatów i magistrów
wypuszczanych przez elbląskie uczelnie a działalnościa inwestycyjną władz miasta. Brakuje chyba tego typu analiz. Pompuje się setki milionów w modrzewinę na zasadzie, że może inwestorzy przyjdą, a oni pzechodzą z miasta lub przewidują zatrudnienie raptem 18 osób. Bliski Pasłęk potafił ściągnąć inwestycję golfową z całym
przyszłościowym zapleczem-praca dla młodych, a Elbląg mając tak piękne tereny odpuścił. Nasza promocja polega tylko na wyłożeniu folderów i na wycieczce pracowników. Pasłęk walczy o swoją młodzież, już zbudował
kilka "Orlików", a my 0.Ma chyba rację Zoja, że z pustego Salomon nie naleje. Skąd mają sie brać oferty? Dotyczy się to również OHP, widać z wypowiedzi, że szkolą, przygotowują, i jakiejś pomocy udzielają. Tego chyba nigdy za dużo, tylko szkoda że ta wiedza przydaje się gdzie indziej lub za granicą. Sceptyk.