
Piłkarki ręczne Energi Startu pokonały dziś (5 kwietnia) przed własną publicznością Piotrcovię Piotrków Trybunalski 32:30. Elblążanki zgarnęły kolejne trzy punkty i mają już sześć oczek przewagi nad 5. miejscem. Zobacz zdjęcia.
Pojedynek Startu z Piotrcovią był niezwykle ważny dla obu ekip ze względu na to, że obie walczą o 4. miejsce na koniec sezonu. Póki co w lepszej sytuacji są elblążanki, które przed meczem miały cztery punkty przewagi nad rywalkami i chciały jeszcze tę przewagę powiększyć.
Zawodniczki Energi nie najlepiej rozpoczęły sobotnie starcie z Piotrcovią i na pierwsze trafienie naszej drużyny musieliśmy czekać do 6. minuty meczu. Przyjezdne zdołały do tego czasu trafić trzykrotnie i mogły wyjść nawet na jeszcze wyższe prowadzenie. Niezawodna z 7. metra była Klaudia Grabińska i to ona była autorką dwóch pierwszych trafień dla Startu. Kolejna bramka padła z rąk Karoliny Wicik, a po dobrej interwencji Neveny Radojcić, nasza bramkarka wykorzystała fakt że między słupkami nie ma Sarneckiej i zdobyła gola.
Gospodynie goniły wynik i w końcu, w 13. minucie, doprowadziły do wyrównania 6:6. W kolejnych minutach prowadzenie przechodziło z rąk do rąk,, by w końcu to elblążanki odskoczyły na dwa trafienia. Niestety długo się z niego nie cieszyły, bowiem piotrkowianki zdobyły trzy gole z rzędu. Do końca pierwszej części meczu żadna z drużyn nie potrafiła zbudować znaczącej przewagi i zespoły ufały się na przerwę przy wyniku 13:12.
W drugiej części meczu nadal trwała zacięta walka, jednak to nasza drużyna była cały czas na prowadzeniu. Dobrze w ataku prezentowała się Joanna Wołoszyk, która zdobyła dla Startu trzy bramki z rzędu. W 40. minucie tablica wyników wskazywała 18:15 i o przerwę poprosił trener Piotrcovii. Po wznowieniu zespoły zdobywały bramki naprzemiennie, do stanu 22:20. W międzyczasie, z gradacji kar, czerwoną kartkę ujrzała Patrycja Noga i przyjezdne musiały sobie radzić bez tej obrotowej. W kolejnych akcjach dobrze między słupkami spisywała się Karolina Sarnecka i rywalki powoli odrabiały straty.
W 53. minucie do siatki trafiła Sylwia Klonowska i Start miał już tylko jedno trafienie więcej. Wtedy na rozmowę swoje zawodniczki zaprosiła Magdalena Stanulewicz. Po wznowieniu znów interweniowała bramkarka MKS, a jej koleżanki doprowadziły do wyrównania po 25. Gospodynie nie dały im wyjść na prowadzenie, dobre rzuty oddawała Karolina Wicik oraz Klaudia Grabińska i było 30:28. Reprezentacyjna kołowa Startu wykorzystała także rzut karny, a gdy rywalki kryły jeden na jeden, urwała się im i przypieczętowała wygraną naszej drużyny 32:30.
Energa Start Elbląg - MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 32:30 (13:12)
Start: Pentek, Radojcić 1 - Wołoszyk 9, Grabińska 9, Wicik 6, Zych 3, Pahrabitskaya 3, Kuźmińska 1, Wiśniewska, Dworniczuk, Kubisova, Peplińska, Szczepanek, Tarczyluk, Chwojnicka, Szczepaniak.
Piotrcovia: Sarnecka, Suliga - Sobecka 8, Gadzina 8, Arcisevskaja 6, Noga 3, Mielewczyk 2, Roszak 1, Królikowska 1, Radushko 1, Waga, Mokrzka, Domagalska, Polaskova, Grobelna, Szczukocka.
Kolejne spotkanie nasza drużyna zagra przed własną publicznością 18 kwietnia z KPR Gminy Kobierzyce.