Najwięcej drze mordę o budowę napływowe, które pokupowało mieszkania na obrzeżach miasta i teraz muszą swoimi Passatami w TeDeIku dojechać do fabryki na „drugą szychtę”, a później pod sam dom, jak dawniej pod chałupę.
Aż się przypomina klasyk: „chłop żywemu nie przepuści (…)jak się żywe napatoczy, nie pożyje se, a jużci!”