2 500 funtów - tyle ukradły dwie pasłęczanki, 13-letnia Paulina i jej 14-letnia koleżanka Iwona. Cyklicznie wyprowadzały gotówkę z mieszkania ciotki młodszej z dziewczyn. Swój łup trwoniły, m.in. na ubrania, słodycze i wycieczki po Polsce. Nastoletnie złodziejki wpadły w ręce policjantów w minioną środę (22 października). Ciotka była bardzo zdziwiona, gdyż nie zauważyła, że pieniądze zniknęły.
Nastolatki pomagały w sprzątaniu domu ciotki młodszej z dziewczyn. Jedna z nich zauważyła w szafce kopertę z funtami brytyjskimi. Obie postanowiły zabrać z niej 80 funtów i wymieniły je w kantorze. Później systematycznie podbierały od 80 do 200 funtów. Pieniądze wydawały na słodycze, odzież, a nawet fryzjera. Kilka dni temu postanowiły uciec z domu nad morze. Były im potrzebne pieniądze, więc znowu ukradły funty. Tym razem wymieniły je w jednym z elbląskich kantorów. Po kilku dniach wróciły do domu.
Jak ustalili policjanci, 13 i 14-latka od początku października ukradły 2 500 funtów. Właścicielka pieniędzy, poinformowana o całym zdarzeniu przez pasłęckich funkcjonariuszy, była zdziwiona, gdyż nie zauważyła, że pieniądze zniknęły.
Teraz sprawą dziewcząt zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.
Jak ustalili policjanci, 13 i 14-latka od początku października ukradły 2 500 funtów. Właścicielka pieniędzy, poinformowana o całym zdarzeniu przez pasłęckich funkcjonariuszy, była zdziwiona, gdyż nie zauważyła, że pieniądze zniknęły.
Teraz sprawą dziewcząt zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.
oprac. A