W środę (3 stycznia) wieczorem właściciel pizzerii przy ulicy 1. Maja złapał gościa lokalu, który po zjedzeniu pizzy postanowił zabrać do domu stolik, przy którym siedział.
Zdenerwowany szef pizzerii zadzwonił pod 997 z prośbą o pomoc. Na miejscu policjanci zatrzymali niedoszłego złodzieja, okazał się nim 20-letni Łukasz Ś. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy. Z uwagi na to, że miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu, policjanci dopiero następnego dnia mogli z nim „porozmawiać”. Łukasz Ś. przyznał się do usiłowania kradzieży. Wyjaśnił, że po zjedzeniu pizzy niezwykle urokliwy wydał mu się stolik, przy którym siedział, i zapragnął mieć taki sam w domu. Nie myśląc długo, wziął łup pod ręce i próbował z nim wyjść. Właściciel przytrzymał go do przyjazdu patrolu. Wartość stolika oszacowano na 300 zł. Amatorowi mebli, który był wcześniej notowany za kradzieże i niszczenie mienia - grozi teraz kara do pięciu lat więzienia.
A