Panowie. Żeby robić podwyżki to najpierw trzeba uporządkować własne podwórko z segregacją odpadów i ich wywozu na składowisko. Nie od dziś wszystkim jest znany problem z ponad gabarytowymi rupieciami, meblami, pralkami, lodówkami drzwiami z futrynami, gruzem, muszlami klozetowymi i wszelkiego rodzaju badziewiem pozostałych po remontach siedzib wesołych Elblongów. Najczęściej w nocy wystawiają to wszystko przed blokami albo zabudowami na odpady. Kosztami usuwania tego koszmaru obciążani są wszyscy normalni i zdyscyplinowani mieszkańcy którym drogi jest porządek, segregują odpady, wynajmują pojemniki i dbają o stan środowiska. Do dzieła PANOWIE RADNI STRAŻNICY I PREZYDENCI, pieniądze leż na ulicy, trzeba je tylko umieć pozbierać.