ciało pedagogiczne również przyczyniło się do upolitycznienia szkół! trudno zapomnieć o słynnej kampanii wyborczej lokalnej gdzie wystawiono ticzerów na listy tzn. dyrektorów, a potem kiedy ich wybrano zrezygnowali czyli oszukali wyborców grając PARTYJNIE! Z 2 strony dla nich to byc dyrektorem lub nie ! więc wybrali kłamstewko wyborcze i tak upolitycznili siebie i szkoły ! czy cos sie zmieniło? chyba logiczne, ze jest tak samo niezależnie od partii, która rządzi ! tylko swojaki partyjne
Te praktyki przeszły do historii lokalnego samorządu jako coś rzeczywiście rozczarowującego. Osoby powszechnie znane i cieszące się zaufaniem kandydowały z pierwszych miejsc list, stając się ich "lokomotywami". Dzięki swojej rozpoznawalności zdobywały dużo głosów na ugrupowanie jakie reprezentowały. Po zdobyciu mandatu nie obsadzały go tylko oddawały go komuś kolejnemu z listy, której zwycięstwo zapewniły.