- Wydarzenia, które są gorzką lekcją funkcjonowania systemu totalitarnego, systemu stalinowskiego - tak mówił dziś (17 lipca) o Sprawie Elbląskiej wiceprezydent Michał Missan. Elblążanie uczcili dziś pamięć jej ofiar. W tym roku mijają 74 lata od tragicznego w skutkach pożaru hali nr 20 Zakładów Mechanicznych. Zobacz zdjęcia.
"Nocą z 16 na 17 lipca 1949 roku spłonęła hala nr 20 Zakładów Mechanicznych. Pod zarzutem sabotażu i działania na rzecz obcego wywiadu aresztowano wielu elblążan. W sfabrykowanym przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego śledztwie najbardziej ucierpieli osiedleni w Elblągu reemigranci z Francji, którym zarzucono stworzenie siatki szpiegowskiej" – to opis tych wydarzeń zawarty na pomniku, przy którym zgromadzili się dziś elblążanie. Wielu aresztowanych przez UB zmarło podczas śledztwa lub niedługo po nim, w czasie procesu zapadały wobec nich wyroki śmierci (ostatecznie niewykonane) lub wieloletniego więzienia. Na karę śmierci skazano Francuza Jean’a Bastard’a i reemigrantów Andrzeja Skrzesińskiego i Alojzego Janasiewicza. Na wieloletnie więzienie skazano innych mieszkańców – Bolesława Jagodzińskiego, Edwarda Dawidowicza, Józefa Olejniczaka, Bolesława Bubulisa i Adama Basistę.
- Osoby skazane uniewinniono dopiero w 1956 r. już podczas więziennej odsiadki – przypomniał podczas uroczystości wiceprezydent Michał Missan. - Pragnę oddać dziś hołd ofiarom Sprawy Elbląskiej. Elbląska społeczność przywołuje tamte wydarzenia, które są gorzką lekcją funkcjonowania systemu totalitarnego, systemu stalinowskiego. Dla nas współczesnych wszyscy prześladowani byli świadkami tamtych wydarzeń, a wraz z ich odejściem to my, współcześni elblążanie, pielęgnować będziemy pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach – stwierdził wiceprezydent Elbląga.
- Noc z 16 na 17 lipca 1949 r. to jedno z najmroczniejszych wydarzeń w historii Elbląga - podkreślił Antoni Czyżyk, przewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu. - Tamtej nocy chyba nikt nie przypuszczał, jak tragiczne żniwo zostanie zebrane, jak bardzo zmieni się życie wielu rodzin. Pożar, który wybuchł w Zakładach Mechanicznych, stał się pretekstem dla reżimu stalinowskiego do swoistego pokazu siły i okrucieństwa – dodał.
Sprawę Elbląską mieszkańcy miasta upamiętnili niedawno w ramach oddolnej inicjatywy muralem, który zaprezentowano podczas dzisiejszych obchodów. Pisaliśmy o tym tutaj.
- Chciałem, żeby uroczystości związane ze Sprawą Elbląską, które odbywają się 17 lipca, wzbogacić o jakąś formę wizualną. Janusz Kozak stworzył projekt muralu, który nawiązuje bezpośrednio do pożaru hali nr 20, a w jego wykonanie włączył się także Mariusz Owczarek – wyjaśnia Łukasz Mierzejewski, pomysłodawca muralu. Podczas dzisiejszej uroczystości podziękował osobom zaangażowanym w realizację projektu i sponsorom. Zaznaczył również, że jednym z powodów dla powstania muralu była chęć zainteresowania Sprawą Elbląską młodszego pokolenia, które może nie znać tej historii.
Podczas uroczystości delegacje i mieszkańcy Elbląga pod pomnikiem Ofiar Sprawy Elbląskiej złożyli wiązanki kwiatów.