„Dwaj posłowie Samoobrony zorganizowali konferencję prasową, by mówić o waloryzacji rent i emerytur. Elbląscy dziennikarze na spotkanie nie stawili się. Poseł Ołdakowski oświadczył, że wyciągnie konsekwencje” - czytamy w Głosie Elbląga.
„ (...) Generalnie panowie Ołdakowski i Czechowski zdeklarowali się jako przeciwnicy Platformy Obywatelskiej.
- Powtórnie chcą władzy, a do czego doprowadzili. Rzucają hasła, a nie mają programu gospodarczego – podsumował Adam Ołdakowski, który jeszcze bardziej niż działalnością PO zdenerwował się nieobecnością dziennikarzy na elbląskiej konferencji.
- Ja sobie nie pozwolę, żeby przedstawiciele publicznych mediów nie przychodzili na spotkania – oświadczył. - Na konferencji są nieobecni, a potem przychodzą do posła i proszą, żeby załatwić sprawę abonamentu.
Na sugestię, że być może dziennikarze jeszcze się nie otrząsnęli po relacjach z Białorusi, gdzie jedym z bohaterów wyborczego teatrum był przywódca Samoobrony Andrzej Lepper, posłowie (...) odpowiedzieli jasno:
- Wyniki wyborów prezydenckich na Białorusi, choćby częściowo sfałszowanych, świadczą o ogromnej popularności prezydenta Łukaszenki. Natomiast nie podobają nam się siłowe rozwiązywania problemów”.
Więcej w Głosie Elbląga.
- Powtórnie chcą władzy, a do czego doprowadzili. Rzucają hasła, a nie mają programu gospodarczego – podsumował Adam Ołdakowski, który jeszcze bardziej niż działalnością PO zdenerwował się nieobecnością dziennikarzy na elbląskiej konferencji.
- Ja sobie nie pozwolę, żeby przedstawiciele publicznych mediów nie przychodzili na spotkania – oświadczył. - Na konferencji są nieobecni, a potem przychodzą do posła i proszą, żeby załatwić sprawę abonamentu.
Na sugestię, że być może dziennikarze jeszcze się nie otrząsnęli po relacjach z Białorusi, gdzie jedym z bohaterów wyborczego teatrum był przywódca Samoobrony Andrzej Lepper, posłowie (...) odpowiedzieli jasno:
- Wyniki wyborów prezydenckich na Białorusi, choćby częściowo sfałszowanych, świadczą o ogromnej popularności prezydenta Łukaszenki. Natomiast nie podobają nam się siłowe rozwiązywania problemów”.
Więcej w Głosie Elbląga.