
Przemarsz wojsk krzyżackich na czele z Hermanem von Balkiem, założycielem Elbląga, był jedną z atrakcji pierwszego dnia Święta Chleba. – Na tej imprezie jesteśmy po raz pierwszy, w sumie z naszego bractwa przyjedzie ponad 50 osób, które w sobotę przygotują inscenizację bitwy – mówi Arkadiusz Dzikowski, mistrz Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej. Krzyżacy swój obóz rozbili na Wyspie Spichrzów tuż przy moście. Zobacz zdjęcia z pierwszego dnia jarmarku.
Trzy znaki smaku
Stowarzyszenie również przygotowało swoje stoisko, na którym można kupić produkty regionalne z całego kraju: rogale marcińskie, andruty kaliskie, bryndzę podhalańską i wiele innych. – Jesteśmy laureatami konkursu „Trzy znaki smaku”, który promuje tradycyjną i regionalną żywność, certyfikowaną przez Komisję Europejską. Takich produktów na razie w naszym kraju jest 37, o wszystkich można dowiedzieć się, odwiedzając nasze stoisko – mówi Olaf Baranowski ze Stowarzyszenia Elbląg-Europa. – Procedura uzyskania takiego certyfikatu trwa około pięciu lat, trzeba spełnić wiele surowych wymogów. Elbląg też miałby szansę na taki produkt, ale konieczna jest pomoc historyków i osób specjalizujących się w tradycyjnej produkcji żywności.
- Konkurs Piekarek, który odbywa się podczas jarmarku, ma być takim zaczynem, by promować producentów pieczywa, którzy są u nas bardzo liczni. Elementem towarzyszącym są spotkania informacyjne dla producentów, by mogli poznać całą procedurę, jakie trzeba spełnić formalności, by taki certyfikat dostać – dodaje Paweł Kulasiewicz. – Poprzez konkurs Piekarek zachęcamy do tego, by poszukiwać nowych rozwiązań, ale opartych na tradycji.
To właśnie produkty z tradycyjną żywnością były najchętniej kupowane przez odwiedzających jarmark w piątkowe popołudnie. Kolejki ustawiały się przede wszystkim do stoisk z wędlinami z Litwy, ale także do kramu z pieczonymi węgierskimi ciastkami.

Elbląga nie założyli przecież marsjanie
Jarmark to nie tylko atrakcje dla ciała, ale i ducha, o co zadbali rycerze ze Sztumu, przygotowując inscenizację przemarszu wojsk krzyżackich na czele z Hermanem von Balkiem, założycielem Elbląga, o którego od lat toczą się spory: czy powinien mieć w mieście pomnik jak przed wojną, czy nie. Co o tym sądzą krzyżacy ze Sztumu?
- Wychodzimy z takiego założenia: Herman Balk był oczywiście Niemcem, w połowie XIII wieku Zakon Krzyżacki głównie gromadził rycerzy niemieckich, ale przekładanie tego na późniejsze historie XVIII, XIX czy XX wieku to jest naprawdę błąd – mówi Arkadiusz Dzikowski, mistrz Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej. - Przecież Elbląga nie założyli ani marsjanie, ani święty Mikołaj. Herman von Balk jest postacią historyczną, jego dokonania wpisały się w historię wielu okolicznych miejscowości. Unikanie tego tematu tylko dlatego, że kojarzy się z wydarzeniami z drugiej wojny światowej czy rozbiorów to jest naprawdę nieporozumienie.
Krzyżacy rozbili swój obóz na Wyspie Spichrzów, tuż przy moście. To tutaj przygotowują się do sobotniej inscenizacji bitwy z Prusami, w której nie zabraknie machiny oblężniczej, „broniącej” w piątek dostępu do obozu.
Program Elbląskiego Święta Chleba na sobotę i niedzielę znajdziesz TUTAJ.